Choć Stanley Tucci przez lata zachwycał widzów rolami w hitach i zdobywał prestiżowe nagrody, jego życie prywatne naznaczyła ogromna tragedia. Po śmierci pierwszej żony aktor długo nie potrafił się odnaleźć. Jak odnalazł miłość na nowo?
LISA O'CONNOR/AFP/East News
Stanley Tucci sympatię widzów i popularność zdobył występami w takich produkcjach jak "Ostry dyżur", "Detektyw Monk", "Frasier", "Raport pelikana", "Przejrzeć Harry'ego", "Ulubieńcy Ameryki", "Diabeł ubiera się u Prady" czy "Igrzyska śmierci". Ma na koncie dwa Złote Globy za udział w "Ostatecznym rozwiązaniu" i "Winchellu", dwie nagrody Emmy (za gościny występ w "Detektywie Monku" i "Winchella"), Satelitę za "Morderstwo", a także m.in. nominację do Oscara za drugoplanową rolę w filmie "Nostalgia anioła" i mnóstwo innych znaczących filmowych wyróżnień. Aktor umiejętnie łączy pracę w kinie komercyjnym z produkcjami bardziej niezależnymi, jest także docenionym scenarzystą, reżyserem i producentem filmowym. W prywatnym życiu musiał jednak poradzić sobie ze straszną tragedią.
Zobacz wideo Aktorskie rodziny na jednym ekranie. Jak układa się ich współpraca [Popkultura]
Tucci przyszłą żonę spotkał na ślubie Emily Blunt







