Iga Świątek po Wimbledonie trenuje w Warszawie i do gry wróci dopiero w sierpniu w Toronto. Dlaczego nie zagra m.in. w Waszyngtonie, wbrew oczekiwaniom części kibiców? Pamiętając zapowiedzi Świątek z początku roku, trudno być zdziwionym.
Iga Świątek przebywała ostatnio na wakacjach, a obecnie trenuje na kortach Legii w Warszawie. W ten sposób przygotowuje się do kolejnych startów, które jednak nie nastąpią aż tak szybko. Jak podał portal TVP Sport, tenisistka ma wrócić do gry na turnieju rangi WTA 1000 w kanadyjskim Toronto. Te zawody ruszają 2 sierpnia, co oznacza, że Świątek swój pierwszy mecz zagra pewnie około 4 sierpnia. Wcześniej, z racji rozstawienia, otrzyma w I rundzie tzw. wolny los.
Zaraz po Toronto Polka ma wystąpić w Cincinnati, czyli na kolejnej imprezie kategorii 1000, która rusza 13 sierpnia i gdzie będzie bronić tytułu wywalczonego rok temu. Te dwa turnieje będą stanowić dla niej główny sprawdzian przed startującym 30 sierpnia, wielkoszlemowym US Open. Jak interpretować te najbliższe plany Świątek?
Kiedy wróci Iga Świątek?
Powyższy zarys rozkładu najbliższych startów oznacza, że prawdopodobnie minie miesiąc między oficjalnymi meczami Świątek. Ostatnie spotkanie Polka rozegrała 4 lipca w Wimbledonie, gdy w III rundzie przegrała z Filipinką Alexandrą Ealą. Wcześniej zaś po Roland Garros nie startowała przez 23 dni, zanim pojawiła się na trawie w Bad Homburg, gdzie przegrała w II rundzie.






