To ćwiczenia, które wspólnie ze szpitalami z województwa śląskiego organizuje Jednostka Wojskowa Komandosów z Lublińca. Żeby jak najlepiej odwzorować sytuację kryzysową, personel SOR-ów nie jest o nich uprzedzany.

Bycie komandosem to ciągłe ćwiczenia i udoskonalanie umiejętności. W jednostkach są medycy, którzy na polu bitwy zaopatrują rannych, ale najcięższe przypadki i tak wymagają transportu do szpitala. Dlatego komandosi z elitarnej jednostki w Lublińcu współpracują z placówkami medycznymi w całym województwie śląskim, z którymi cyklicznie odbywają szkolenia.

Jak podkreślają komandosi z Jednostki Wojskowej Komandosów, współdziałanie lotnictwa wojskowego z personelem medycznym – zarówno wojskowym, jak i cywilnym – jest ważnym elementem budowania odporności państwa oraz gotowości do działania w sytuacjach kryzysowych i innych zdarzeniach wymagających szybkiej, skoordynowanej reakcji. Wspólne szkolenia pozwalają łączyć kompetencje, kwalifikacje i doświadczenie ludzi działających w różnych środowiskach.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.