- Andrzej Wajda oduczył mnie wszystkiego, czego nauczyła mnie szkoła teatralna. Pokazał, że film, sztuka, obraz czy piosenka mogą zmienić ustrój, może zmienić kraj - mówi Krystyna Janda.

- Kiedy słyszy pani tytuł „Człowiek z marmuru", co pani myśli - pytał prowadzący spotkanie na Festiwalu Góry Literatury Irek Grin, dyrektor programowy FGR.

- Myślę, że to było bardzo dawno. Minęło pięćdziesiąt lat, a ja nadal uważam, że powstanie tego filmu było cudem. Andrzej Wajda i Aleksander Ścibor-Rylski czekali na zgodę siedemnaście lat. Ostatecznie dostali ją właściwie wskutek nieporozumień we władzach i zmiany ministra kultury. Ktoś chciał komuś zrobić na złość i przez tę nieuwagę film mógł powstać – mówiła.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny