W ciągu dwóch lat Huta Częstochowa chce czterokrotnie zwiększyć produkcję blach. Do tego potrzebuje miejsca na budowę nowych hal. To dopiero początek rozwoju zakładu.
Huta Częstochowa po chudych latach wróciła na rynek w wielkim stylu. Zakład przez długi czas balansował na krawędzi upadłości, produkcja stała, a pracownicy nie otrzymywali wynagrodzenia. Sytuacja zmieniła się pod koniec 2024 roku. Wówczas hutę wydzierżawił państwowy Węglokoks. Po kilku miesiącach prac produkcja stali ruszyła w styczniu 2025 roku.
Równolegle z uruchamianiem produkcji trwały prace nad wpisaniem huty na listę spółek strategicznych. To nie przypadek, rosyjska inwazja na Ukrainę drastycznie zmieniła sytuację bezpieczeństwa w Europie. Okazało się, że zdolności przemysłowe kontynentu są niewielkie, a bez tego trudno mówić o produkcji niezbędnego uzbrojenia. Co ważne, Huta Częstochowa dysponuje certyfikatami NATO dla blach pancernych.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny






