Donald Tusk zapowiedział postawienie w Warszawie Muru Pamięci poświęconego ofiarom rzezi wołyńskiej. Stołeczni urzędnicy i radni o inicjatywie premiera dowiedzieli się z jego nagrania na platformie X. Padają pytania, czy to właściwe miejsce i czas na to upamiętnienie.
W sobotę 11 lipca trwały obchody Narodowego Dnia Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. W tym dniu przypadała 83. rocznica tzw. krwawej niedzieli, gdy w ok. 150 (według innych źródeł w 99) miejscowościach na Wołyniu doszło do największej fali mordów na Polakach. Było to apogeum zbrodni wołyńskiej.
Premier Donald Tusk zamieścił w sobotę na platformie X (dawny Twitter) trwające blisko trzy minuty nagranie. Nazwał w nim rzeź na Wołyniu "ludobójstwem dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach i obywatelach polskich innych narodowości". I zapowiedział budowę pomnika w Warszawie.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny











