"The Economist" odkrył "człowieka, który zmieniłby Rosję". Andriej Mielniczenko wyłożył w tygodniku koncepcję putinizmu bez Putina. Wystąpienie oligarchy, choć bliskie naukom gospodarza Kremla, jest ważnym sygnałem.

Brytyjczycy dali jednemu z najbogatszych ludzi Rosji (20 mld dolarów - siódme miejsce na rosyjskiej liście „Forbesa") bardzo wysoką trybunę. „The Economist" opublikował obszerny, bardzo pochlebny wywiad z Mielniczenką oraz jego esej „Dlaczego rozbita Rosja byłaby niebezpieczna dla całego świata?", a na okładce obok profilu bohatera napisał „Człowiek, który mógłby zmienić Rosję".

Gnębiony zachodnimi sankcjami właściciel potężnych biznesów, przede wszystkim produkującej nawozy sztuczne EuroChemGroup i potentata węglowego SUEK, po wybuchu wojny wrócił ze Szwajcarii, gdzie mieszkał 14 lat, do ojczyzny i starał się nie zwracać na siebie uwagi. Dlatego samo jego raptowne pojawienie się na arenie publicznej przyjęto jako sensacyjne.

skrót wydarzeń dnia

kalendarium