Narkotyki z nielegalnego laboratorium miały trafiać między innymi do klubów w aglomeracji katowickiej, a ich dystrybucją mieli zajmować się pseudokibice GKS-u Katowice.

Na trop laboratorium wpadli oficerowie z wydziału do walki z przestępczością pseudokibiców i przestępczością narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. To specjalna jednostka, która rozpracowuje kibolskie gangi zajmujące się między innymi sprzedażą narkotyków. Pracujący w niej policjanci mają informatorów w środowisku pseudokibiców GKS-u Katowice.

Funkcjonariusze operacyjnie ustalili, że w domu w miejscowości Cisiec w powiecie żywieckim działa laboratorium metamfetaminy. Ze zdobytych informacji wynikało, że mieli założyć je kibole Banika Ostrawa, którzy na co dzień współpracują z pseudokibicami GKS-u Katowice. Ze względów bezpieczeństwa do budynku, w którym działało laboratorium, najpierw weszli policyjni kontrterroryści.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny