Przemysław czekał na dokument z ZUS, który mógł otworzyć mu drogę do renty i pomocy z PFRON czy MOPS. Codziennie sprawdzał skrzynkę, ale listu nie było. Dopiero po kilku miesiącach dowiedział się, że "odebrał" awizo.

Przemysław z Pragi Północ choruje na chorobę genetyczną, która umożliwia mu pracę. Ma wszczepiony kardiowerter. Latem 2025 roku złożył wniosek o rentę, we wrześniu lekarz-orzecznik stwierdził całkowitą niezdolność mężczyzny, a miesiąc później urząd wysłał mu treść orzeczenia. Mógł starać się o rentę.

Tyle że o dokumencie dowiedział się dopiero w marcu 2026 roku.

Bez dokumentów nie mógł starać się o pomoc z PFRON czy MOPS. Nie korzystał z ulg, które przysługują osobom niepełnosprawnym. Podejmował się drobnych prac, mimo problemów zdrowotnych, i codziennie sprawdzał skrzynkę na listy.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.