W finale Wimbledonu Karolina Muchova zagra z Lindą Noskovą. To klasowe tenisistki, ale raczej nikt nie określa ich jako największe gwiazdy kobiecego touru. Tych w światowym tenisie zdecydowanie brakuje. Od dłuższego z poważnymi problemami mierzy się Iga Świątek, Aryna Sabalenka mimo przewodzenia w rankingu WTA nie potrafi udowodnić swojej klasy w turniejach wielkoszlemowych. Nowe gwiazdy nie są natomiast w stanie potwierdzić swojej formy. Mistrzyni Roland Garros Mirra Andriejewa pożegnała się z Wimbledonem już w drugiej rundzie.

Zobacz wideo Rozbrajająca odpowiedź Chwalińskiej. To zapamięta z Roland Garros

Biją na alarm ws. Świątek i nie tylko. Kobiecy tenis potrzebuje gwiazd

O analizę pozbawionego sukcesu gwiazd dzisiejszego touru pokusił się portal tennishead.net. Podkreślono, że nieprzewidywalność z jednej strony cieszy, ale z drugiej to właśnie największe gwiazdy najbardziej napędzają sport. O oglądalność tenisa jest jeszcze trudniej w ostatnich tygodniach - Wimbledon musi konkurować z piłkarskimi mistrzostwami świata.

"Naprawdę wydaje się, że w dowolnym dniu każda może pokonać każdą, a supergwiazdy takie jak Aryna Sabalenka i Iga Świątek są narażone na regularne niespodzianki z udziałem zawodniczek, które plasują się dziesięć lub więcej miejsc niżej." - pisze portal tennishead.net.