Mikel Merino znów bohaterem reprezentacji Hiszpanii. Pomocnik Arsenalu pojawił się na boisku w drugiej połowie i ponownie zdobył zwycięską bramkę. Tym razem na wagę awansu do półfinału mistrzostw świata! Hiszpania - Belgia 2:1.
Fot. Kai Pfaffenbach / REUTERS
Była 88. minuta meczu, utrzymywał się remis 1:1! Właśnie wtedy zza pola karnego strzelił Pau Cubarsi, piłkę przed siebie odbił rezerwowy bramkarz Belgów Senne Lammens, a najszybciej przy niej znalazł się Merino i strzałem z czterech metrów trafił do siatki na 2:1. Merino pojawił się na boisku zaledwie dwie minuty wcześniej! Pomocnik ten w drugim meczu z rzędu w roli rezerwowego daje Hiszpanom zwycięstwo. W poprzedniej rundzie wszedł na boisko w 85. minucie w starciu z Portugalią, a w 91. strzelił gola na 1:0. - Courtois myśli sobie teraz, że złapałby tę piłkę. Tak pewnie myśli cała Belgia. A Merino znów to zrobił - mówił Jacek Laskowski, komentator TVP.
Zobacz wideo
Luis de la Fuente, trener Hiszpanów, zaszokował ekspertów i kibiców, zostawiając na ławce jednego z najlepszych piłkarzy świata, Pedriego. Jego miejsce w środku boiska zajął Fabian Ruiz. Z kolei Belgowie zagrali bez Tielemansa, filaru pomocy, którego wyeliminowała kontuzja. Po meczowej przerwie do wyjściowej "11" wrócili za to De Bruyne i Doku.











