Według świadków Ahmad Eslim stał z uniesionymi rękami, gdy Izraelczyk otworzył do niego ogień z bliskiej odległości. Armia opowiada inną historię.

Wydarzenia, do których doszło w środę 8 lipca w południowej części Strefy Gazy, opisał „Guardian". Konwój ciężarówek wiózł produkty żywnościowe z Egiptu dla organizacji humanitarnej World Central Kitchen. Kierowca Diaa Mansur powiedział reporterom, że niedługo po przekroczeniu granicy z Gazą w jednym z pojazdów wystąpiła usterka mechaniczna. Ciężarówki się zatrzymały.

- Czekaliśmy na zezwolenie, żeby wysiąść i sprawdzić, co się stało, ponieważ każdy nasz ruch musi być koordynowany [z izraelską armią] z wyprzedzeniem – powiedział Mansur. - Gdy czekaliśmy, nadjechał izraelski pojazd wojskowy.

Agata Żelazowska dla Klubu "Wyborczej"

skrót wydarzeń dnia