Skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa narodowego Izraela opublikował nagranie z porwanymi na wodach międzynarodowych uczestnikami flotylli do Strefy Gazy. Ben-Gwir wykrzykuje do klęczących i skrępowanych aktywistów: "To my jesteśmy tu panami". Szef polskiego MSZ domaga się wyciągnięcia konsekwencji wobec ministra.

Izraelska marynarka w ostatnich dniach przechwyciła ponad 40 statków wchodzących w skład Global Sumud Flotilla. Jej uczestnicy deklarowali, że chcą dostarczyć pomoc humanitarną do Strefy Gazy. Zatrzymanych aktywistów przewieziono do portu Aszdod. Wśród nich byli obywatele wielu państw, w tym Włosi i Polacy.

Nagranie z zatrzymanymi opublikował w mediach społecznościowych Itamar Ben-Gwir, skrajny minister bezpieczeństwa narodowego Izraela. - Witajcie w Izraelu. To my jesteśmy tu panami domu - zwraca się do zatrzymanych osób Ben-Gwir. Aktywiści mają skrępowane ręce, klęczą, głowami dotykając podłogi. Jedna z kobiet jest ciągnięta za włosy. Opublikowane w serwisie X nagranie polityk podpisał: "W ten sposób przyjmujemy zwolenników terroryzmu".

Na publikację nagrania jako pierwsza zareagowała premierka Włoch Giorgia Meloni. We wpisie w mediach społecznościowych oceniła, że sposób potraktowania zatrzymanych narusza godność człowieka. "Obrazy opublikowane przez izraelskiego ministra Ben-Gwira są nieakceptowalne. Niedopuszczalne jest, aby ci manifestanci, wśród których jest wielu obywateli Włoch, byli poddawani traktowaniu naruszającemu godność osobistą" - napisała Meloni. Zapowiedziała przy tym kroki na "najwyższych szczeblach instytucjonalnych", by uwolnić włoskich obywateli. Zażądała też przeprosin za ich traktowanie i pogardę wobec próśb rządu w Rzymie. Szef MSZ Włoch wezwał do siebie ambasadora Izraela.