Piwo, kieliszek wina, szklaneczka whiskey - wielu z nas w ten sposób zamyka trudny dzień. Ta wieczorna, niewielka dawka alkoholu staje się rytualnym sposobem na odstresowanie, rozluźnienie i reset przeciążonego umysłu. Przynajmniej tak nam się zdaje.
Problem w tym, że alkohol, choć chwilowo może dawać poczucie ulgi, niekoniecznie pomaga układowi nerwowemu radzić sobie ze stresem. Przeciwnie, najnowsze badania sugerują, że stres i alkohol potrafią wzajemnie się nakręcać. Stres popycha ku piciu, a picie osłabia naturalne mechanizmy regulacji stresu, co tylko wzmacnia odruch szukania ulgi w alkoholu.
Badanie zespołu z University of Massachusetts Amherst, opublikowane w "Alcohol: Clinical and Experimental Research", pokazuje, że ta pętla sprzężenia zwrotnego należy do szczególnie podstępnych. Może zostawiać trwałe ślady w mózgu.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium






