To najtragiczniejszy pożar w historii Andaluzji - podały władze regionu. Zginęło co najmniej 11 osób, sześć zostało rannych.
W piątek rano władze zweryfikowały liczbę ofiar śmiertelnych z "co najmniej 12" do 11 - informuje "El Pais"
Według BBC, pożar na terenie gminy Los Gallardos w Andaluzji wywołała zerwana linia energetyczna. Ogień szybko rozprzestrzenił się na pobliski obszar leśny. Wiele ciał znaleziono wewnątrz spalonych samochodów.
Z powodu dużego zagrożenia z regionu ewakuowano ponad 1000 osób. Kilka lokalnych dróg zostało zamkniętych. We wsi Bedar cztery osoby zostały przewiezione do szpitala z powodu oparzeń i problemów z oddychaniem.
Pożar gasi 150 strażaków wspieranych przez pięć pojazdów strażackich - napisał minister ds. zdrowia i sytuacji nadzwyczajnych autonomicznej wspólnoty Andaluzji.











