We wtorek 7 lipca nastąpiło prawdziwe tąpnięcie w świecie sportu. Międzynarodowy Komitet Olimpijski tymczasowo zniósł zawieszenie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (RKO) i otworzył Rosji drogę do potencjalnego powrotu na międzynarodową scenę sportową. Jak donosi brytyjska telewizja Sky Sports, sytuację może wykorzystać FIFA, która od dawna przebiera nogami, by przywrócić Rosję do gry.
Fot. REUTERS/Lisi Niesner
Odkąd Rosjanie zaatakowali zbrojnie Ukrainę w lutym 2022 roku, tamtejsi sportowcy są w większości dyscyplin albo wykluczeni z międzynarodowej rywalizacji, albo przynajmniej mogą startować jedynie pod neutralną flagą. Na Ukrainie działania wojenne trwają do dziś i codziennie giną ludzie. Niemniej, Międzynarodowy Komitet Olimpijski najwyraźniej się tym już aż tak nie przejmuje. We wtorek 7 lipca MKOl ogłosił, że tymczasowo cofa zawieszenie Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego i od teraz poszczególne federacje same zdecydują, czy Rosja będzie mogła wrócić na arenę międzynarodową. Rekomendacja od MKOl, by nie dopuszczać kraju Władimira Putina (oraz sprzymierzonej z nim Białorusi) do rywalizacji, też już nie obowiązuje.
Zobacz wideo KIEDYŚ RZĄDZIŁY TU GANGI, TERAZ FIFA ROBI MUNDIAL. MIESZKAŃCY MAJĄ DOŚĆ















