11 państw podpisało się pod wnioskiem do Europejskiej Federacji Gimnastycznej (European Gymnastics), który ma na celu nałożenie kolejnego zakazu dla rosyjskich i białoruskich sportowców. To pokłosie ostatniej decyzji o przywróceniu sportowców z tych krajów do występów pod własną flagą. To spotkało się z ostrą reakcją Rosjan. "Strach przed rosyjską flagą" - piszą tamtejsze media.
Fot. REUTERS/Gavriil Grigorov
Międzynarodowa Federacja Gimnastyczna (World Gymnastics) podjęła w maju kontrowersyjnę decyzję o umożliwieniu Rosjanom startów pod ich własną flagą i hymnem. Decyzja zapadła podczas posiedzenia komitetu wykonawczego w egipskim Szarm el-Szejk. Ta decyzja wywołała spore oburzenie - już pojawił się pierwszy kraj, który nie zamierza tego respektować. Mowa o Rumunii - tam w Klużu-Napoce w dniach 26-28 czerwca odbyły się zawody Pucharu Świata. "Burmistrz miejscowości, Emil Boc stwierdził, że nie zamierza pokazywać symboli kraju agresora. Na takie działanie zareagowali sami Rosjanie, którzy wycofali się z rozgrywek" - opisywaliśmy na łamach Sport.pl.
Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego
Protest federacji po decyzji World Gymnastics











