Pod koniec maja Rada Dyscyplinarna w Międzynarodowej Federacji Hokeja na Lodzie (IIHF) uchyliła zakaz rywalizacji międzynarodowej dla Rosji i Białorusi na sezon 2026/27. W styczniu podjęto decyzję, iż Rosja i Białoruś pozostaną zawieszone w rozgrywkach międzynarodowych na sezon 2026/27. Rosjanie później zapowiedzieli, że złożą odwołanie do Trybunału Arbitrażowego (CAS) w Lozannie.

Zobacz wideo Polscy hokeiści z drugą porażką na uniwersjadzie. Trener Grzegorz Klich: Zbieraliśmy skład, żebyśmy mogli wystartować

Decyzja IIHF nie spodobała się trzem federacjom

Po uchyleniu decyzji IIHF zaczęto świętować. "W decyzji stwierdzono, że argumenty i raporty z oceny ryzyka przedstawione przez IIHF nie stanowią wystarczających podstaw, by przedłużyć zawieszenie ze względów bezpieczeństwa. Uzgodniliśmy rozpoczęcie przygotowań do postępowania sądowego z IIHF, a pierwszym krokiem było odwołanie się do Komisji Dyscyplinarnej. Teraz IIHF musi zwołać swoje ciało zarządzające i podjąć decyzję ws. kwalifikacji Rosji. Kontynuujemy naszą żmudną pracę prawną" - informował Michaił Diegitariew, rosyjski minister sportu.

Ta decyzja nie spodobała się przedstawicielom szwedzkiej, fińskiej i czeskiej federacji hokejowej, które nadal nie chcą, aby rosyjskie drużyny brały udział w turniejach międzynarodowych. "W obecnej sytuacji udział Rosji uważamy za całkowicie nie do pomyślenia. Jednak statut IIHF nie zawiera takich klauzul [umożliwiających wykluczenie Rosji], z wyjątkiem tych dotyczących bezpieczeństwa" – powiedział Anders Larsson, prezes Szwedzkiego Związku Hokeja na Lodzie, cytowany przez championat.com.