Królewski Belgijski Związek Piłki Nożnej na kilkanaście godzin przed pierwszym gwizdkiem meczu 1/8 finału mistrzostw świata przeciwko USA złożył odwołanie do FIFA - tak donosi "The Athletic". Sprawa dotyczy zawieszenia wykonania kary nałożonej na amerykańskiego napastnika, Folarina Baloguna, który w starciu z Bośnią i Hercegowiną otrzymał czerwoną kartkę, w związku z czym powinien pauzować przez jedno spotkanie.
Fot. REUTERS/Jonathan Ernst
64. minuta meczu 1/16 finału mistrzostw świata pomiędzy USA a Bośnią i Hercegowiną. Napastnik amerykańskiej kadry, Folarin Balogun, w pechowy sposób fauluje Tarika Muharemovicia. Do gry wkracza VAR, po którego interwencji sędzia Raphael Claus decyduje się wyrzucić piłkarza z boiska. Amerykanie kończą rywalizację w dziesiątkę, ale wygrywają 2:0 i meldują się w kolejnej rundzie turnieju. Tam czeka na nich Belgia, z którą mają mierzyć się bez swojego najlepszego snajpera. FIFA ma na to jednak inny plan.
Zobacz wideo
Całe zamieszanie rozpoczęło się od telefonu wykonanego do Gianniego Infantino przez Donalda Trumpa, o czym informował New York Times. Prezydent USA miał poprosić prezydenta FIFA o to, by raz jeszcze przeanalizować słuszność ukarania Baloguna czerwonym kartonikiem. Treść rozmowy potwierdziło trzech świadków.














