Po spadku Lechii Gdańsk z Ekstraklasy wielu piłkarzy opuściło ekipę z Trójmiasta. Wśród nich byli także kluczowi zawodnicy gdańskiego klubu, Anton Carenko i Maksym Diaczuk. Obaj Ukraińcy mieli powrócić do Dynama Kijów, z którego byli wypożyczeni do Lechii. Z tym że nie stawili się na obozie przygotowawczym.
Zobacz wideo
Ukraińcy odmówili powrotu do kraju. W ubiegłym sezonie grali w Lechii
Jak poinformował dziennikarz Michaił Spiwakowskij, zarówno Carenko jak i Diaczuk odmówili powrotu do Ukrainy. Obaj byli zresztą łączeni z transferem do innego ukraińskiego klubu, Czernomorca Odessa, ale z powodu decyzji byłych piłkarzy Lechii rozmowy upadły.
Według zdjęć udostępnianych na przełomie czerwca i lipca przez Carenkę i Diaczuka, obaj Ukraińcy korzystają z urlopów i podróżują po Europie wraz z najbliższymi. Carenko to wychowanek akademii Dynama Kijów. W Lechii 22-latek spędził dwa sezony i zagrał w tym czasie w 36 meczach, w których strzelił dwa gole. Diaczuk także od najmłodszych lat reprezentował barwy kijowskiego klubu. Dla gdańskiego zespołu rozegrał 26 spotkań i również zdobył bramkę.






