Azzedine Ounahi bohaterem Maroka w meczu 1/8 finału mistrzostw świata przeciwko Kanadzie. Marokańczycy bili głową w mur przez większość spotkania, ale ofensywny pomocnik dwukrotnie znalazł drogę do bramki Maxime'a Creapeu. W doliczonym czasie gry na 3:0 trafił Soufiane Rahimi i ustalił wynik spotkania.
Fot. REUTERS/Issei Kato
Reprezentacja Kanady pokazała się całemu światu z niezłej strony w fazie grupowej mistrzostw świata. Współgospodarze turnieju na inaugurację turnieju zremisowali 1:1 z Bośnią i Hercegowiną, w 2. kolejce rozbili Katar 6:0 i choć w ostatniej serii gier przegrali 1:2 ze Szwajcarią, to i tak zameldowali się w fazie pucharowej. Ich pierwszym rywalem było RPA, które ostatecznie podopieczni Jessego Marcha ograli 1:0 po bramce zdobytej przez Stephena Eustaquio w doliczonym czasie gry.
Zobacz wideo
Maroko z kolei nie przegrało przed starciem z Kanadyjczykami ani razu. W pierwszym meczu turnieju piłkarze Mohameda Ouahbiego zremisowali 1:1 z Brazylią, a następnie ograli Szkocję 1:0 i Haiti 4:2. Wyzwanie w 1/16 finału mieli nieporównywalnie większe, niż sobotni rywale, bo grali z Holandią. Na 1:1 trafili w samej końcówce za sprawą Issy Diopa, a następnie - z pomocą Holendrów - wygrali w rzutach karnych. Miano bohatera narodu przypadło bramkarzowi, Yassine'owi Bounou, znanemu szerzej jako Bono.










