Czeka na nią o czwartej nad ranem. Ma nóż i słoik ze żrącą substancją. Po zabójstwie robi zdjęcie i wysyła je rodzinie. To nie był impuls - weteran wojny radziecko-afgańskiej zaplanował egzekucję byłej żony.
Kobieta mówi, że na niego doniesie.
– Donieś. I zaraz będziesz trupem – odpowiada. – Zaraz się doigrasz. Już jestem w nerwach.
Po chwili: – Ani jedna kość w mordzie nie będzie cała. I czaszka złamana. Wtedy zrozumiesz.
I jeszcze: – Nie zdążysz zrobić kroku, jak na tamten świat cię poślę.






