Żeby wejść na sesję rady miasta, trzeba się będzie wylegitymować i poddać kontroli zawartość swojej torby. Jeśli straż miejska uzna, że jest w niej niebezpieczny przedmiot, torba trafi do depozytu. Takie zasady testowo zostaną wprowadzone już przed przyszłotygodniowymi obradami.

Goście wchodzący na obrady rady miasta, które ustawowo są otwarte dla wszystkich zainteresowanych, zostaną oddzieleni od radnych, przedstawicieli władz miasta i urzędników, taśmami oraz słupkami. Nie będą też korzystać z tego samego wejścia. W tym samym sektorze mają znaleźć się też dziennikarze relacjonujący obrady.

Zmiany są konsekwencją niedawnego ataku na prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka, który podczas sesji absolutoryjnej został zaatakowany ciastem bitą śmietaną przez anarchistę związanego z kolektywem Rozbrat. Wywołało to dyskusję na temat bezpieczeństwa podczas sesji.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny