2 lipca 2026, 07:45
Marco Rubio zadeklarował, że jest "absolutnie zwolennikiem" zmiany charakteru obecności amerykańskich sił zbrojnych na terytorium Polski z rotacyjnej na stałą - powiedział Marcin Przydacz po rozmowie z sekretarzem stanu USA.
Fot. Dawid Żuchowicz / Agencja Wyborcza.pl
- Jest absolutnie zielone światło z Białego Domu, także z ust Marco Rubio padła ta deklaracja - powiedział polski minister podczas rozmowy z mediami. Dodał, że ostateczny kształt tej obecności ma być wypadkową szerszej strategii, nad którą pracuje obecnie Pentagon.
Według Przydacza, który powoływał się na swojego rozmówcę, decyzja polityczna Białego Domu wynika z kilku czynników: poza samą amerykańską strategią obecności w Europie ma to być wynik dobrych relacji polsko-amerykańskich, "opartych w dużej mierze na bezpośrednich osobistych relacjach" prezydentów Karola Nawrockiego i Donalda Trumpa. Sekretarz stanu miał też podkreślić, że Polska jest "modelowym sojusznikiem", który przeznacza "odpowiednią część PKB" na zbrojenia i inwestuje w sprzęt oraz technologie obronne.







