1 lipca 2026, 18:47

Prokuratura umorzyła śledztwo ws. interwencji policji w mieszkaniu publicysty Tomasza Sakiewicza. Choć według śledczych funkcjonariusze nie popełnili przestępstwa, wchodząc do lokalu i skuwając asystentkę dziennikarza, doszło do szeregu błędów.

TV Republika

Do zdarzenia doszło w połowie maja. W mieszkaniu redaktora naczelnego Telewizji Republika Tomasza Sakiewicza pojawili się funkcjonariusze policji. Policja wyjaśniała potem, że interwencja miała związek ze zgłoszeniem o zagrożeniu czyjegoś życia. Zgłoszenie okazał się później fałszywe.

W trakcie interwencji zakuto w kajdanki obecną na miejscu asystentkę publicysty. Funkcjonariusze tłumaczyli potem, że "nie chciała się przedstawić i nie współpracowała z policjantami w celu jak najszybszego wyjaśnienia wszystkich okoliczności tego zdarzenia". Kobietę wypuszczono już przy radiowozie, po tym, gdy podała swoje dane. Nie została przewieziona na komisariat.