Kładka kosztowała ponad 4 mln zł i powstała zaledwie sześć lat temu. Nie można z niej korzystać już od grudnia 2020 r. I na razie nic się w tej kwestii nie zmieni - winne błędy konstrukcyjne i wykonawcze przy budowie ścieżki nad Maltą

Kładka została wyłączona z użytkowania już w grudniu zeszłego roku, bo okazało się, że zaatakował ją grzyb - Niszczyca płotowa. Grzyb tak zdewastował konstrukcję, że wchodzenie na nią stało się niebezpieczne. By zaplanować kolejne kroki, Zakład Lasów Poznańskich zlecił szczegółowe badania.

- Ekspertyza naukowców z Politechniki Poznańskiej jest już gotowa. Dostaliśmy ją w ubiegłym tygodniu i niestety okazuje się, że realizuje się najczarniejszy scenariusz – mówi Łukasz Polakowski, dyrektor Zakładu Lasów Poznańskich, który opiekuje się kładką.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny