Iga Świątek rok temu mówiła dziennikarzom, że zabiera ręczniki z Wimbledonu, bo je uwielbia, a nazwano ją też żartobliwie "złodziejką ręczników". Teraz przed rozpoczęciem tegorocznego Wimbledonu została spytana, czy podtrzyma tradycję.
Fot. REUTERS/Andrew Couldridge
Iga Świątek po meczach na ubiegłorocznym Wimbledonie została przyłapana na tym, że bierze ręczniki, które dostarcza organizator. Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych przyznała, że zabiera je przede wszystkim dla swoich przyjaciół oraz rodziny. - Uwielbiamy te ręczniki. Za każdym razem, gdy wracam z turnieju wielkoszlemowego, myślę, że mam około dziesięciu przyjaciół i członków rodziny, którzy chcą te ręczniki - tłumaczyła Świątek.
Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację
Teraz Iga Świątek we wtorek rozpocznie rywalizację o obronę trofeum. Polka wzięła udział w konferencji prasowej przed rozpoczęciem turnieju. Nie zabrakło pytania o słynne ręczniki.









