To jest turniej gwiazdorski, w którym Leo Messi, Kylian Mbappe, Ousmane Dembele, Erling Haaland czy Vinicius Junior grają główne role. Nie znaczy to, że nie zostawili miejsca dla bohaterów drugoplanowych. Kto jest największym wygranym i przegranym fazy grupowej?
Oczarowania, rozczarowania, sensacje, nowinki, kontrowersje, bohaterowie i antybohaterowie. Faza grupowa mistrzostw w USA, Kanadzie i Meksyku była wydarzeniem, które domaga się zapamiętania.
Oczarowania
Meksyk. Najsilniejszy zespół egzotycznej strefy Concacaf tylko na chwilę (w Katarze) stracił pozycję mistrza fazy grupowej mundialu. W latach 1994-2018, czyli od pierwszych mistrzostw w USA do turnieju w Rosji, Meksykanie siedmiokrotnie wywalczyli awans do 1/8 finału. Miewali rywali mocnych, jak Włosi, Holendrzy czy Belgowie, ale zawsze dawali radę. Po czym siedem razy przegrywali bój o ćwierćfinał.
Ich serię przerwała Polska w 2022 roku, minimalnie (różnicą jednej bramki) pozbawiając Meksyk awansu z grupy. W Meksyku odebrano to jako totalną klapę. Zwracano uwagę, jak niewielu graczy meksykańskich występuje w dobrych klubach Europy. Przez cztery lata właściwie nic się pod tym względem nie zmieniło, ale w roli gospodarza Meksykanie spisują się fantastycznie. Wygrali grupę bez straty gola i z kompletem punktów.










