Naprawdę ważnym marszem był ten sprzed roku, na którym też byłam, ale jednak sprawa nie jest jeszcze skończona - powiedziała jedna z uczestniczek wydarzenia.

Uczestnicy Parady zaczęli schodzić się na miejsce zbiórki ok. godz. 14, chroniąc się w cieniu drzew i budynków. Niektórzy tańczyli w rytm puszczanej przed DJ-a muzyki odziani w tęczowe flagi, inni przechadzali się środkiem ulicy z wizerunkiem byłego premiera Viktora Orbana w ostrym makijażu, umieszczonym na tle barw LGBT+.

Na starcie pochodu sprzedawano tęczowe flagi, ręczne wiatraki oraz magnesy na lodówkę. Na miejscu ustawiono dwa punkty rozdawania wody pitnej, a prowadzący zabawę DJ wzywał ze sceny o zwracanie szczególnej uwagi na swoje zdrowie przy temperaturze osiągającej niemal 40 stopni Celsjusza.

Z uwagi na ryzyko wynikające z fali upałów organizatorzy parady rozstawili na początku i końcu trasy punkty dystrybucji wody. Bezpieczeństwa uczestników pochodu pilnuje sześć podążających za nim karetek oraz ponad 200 wolontariuszy.

Minister zdrowia Zsolt Hegedus, z zawodu lekarz, zaapelował we wpisie na Facebooku o szczególną ostrożność. Podkreślił, że upał nie jest jedynie drobnym utrudnieniem, lecz poważnym zagrożeniem dla zdrowia. Zalecił, by osoby wrażliwe unikały masowych imprez plenerowych, a jeśli jednak zdecydują się na udział w nich - by zabrały ze sobą wodę, unikały alkoholu, odpowiednio się ubrały i używały kremu przeciwsłonecznego z filtrem.