Deweloperzy budują mieszkania, ale nie budują miasta. Dorota Leśniak-Rychlak o Krakowie, relacjach społecznych i architekturze, która może łączyć lub dzielić.
Krytyczka architektury i redaktorka Dorota Leśniak-Rychlak* od lat zajmuje się architekturą mieszkaniową i przekonuje, że w architekturze równie ważne jak samo projektowanie budynków jest organizowanie relacji społecznych. W jej opowieści dom, osiedle, plac czy park nie są neutralnymi przestrzeniami, ponieważ pozwalają tworzyć zachowania społeczne, zachęcają do spotkań albo je utrudniają, budują zaufanie lub wzmacniają izolację.
– W ramach Fundacji Instytut Architektury zajęliśmy się ostatnio tematem osiedli mieszkaniowych, powstałych w XX wieku w Krakowie. Przy wypieraniu mieszkańców centrum przez funkcję turystyczną to właśnie choćby Ugorek, Podwawelskie, Mistrzejowice, Prokocim są miejscami realnego życia Krakowianek i Krakowian. A to życie toczy się w zaprojektowanych przestrzeniach wspólnych, na placach zabaw, w pawilonach handlowych czy przedszkolach i szkołach. Na spacery na osiedlach przychodziły tłumy, uczestnicy dzielili się historiami z powstawania osiedli i wspomnieniami.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.









