27 czerwca 2026, 07:12
Co można zrobić, żeby społeczności lepiej radziły sobie z ekstremalnymi temperaturami? Na ten temat nie będą dyskutować uczestnicy London Climate Action Week. To jedno z wydarzeń, które organizatorzy musieli odwołać ze względu na upały. - Kryzys klimatyczny coraz częściej decyduje o tym, czy możemy bezpiecznie pracować, podróżować i normalnie funkcjonować - komentuje Agata Szafraniuk z Fundacji ClientEarth Prawnicy dla Ziemi w rozmowie z Gazeta.pl.
Fot. REUTERS/Jaimi Joy
Przez Europę przechodzi fala upałów. Znaczny obszar Wielkiej Brytanii objęty jest ostrzeżeniami pogodowymi, a w przypadku Londynu i okolic jest to ostrzeżenie najwyższego stopnia przed ekstremalnymi temperaturami. Takie ostrzeżenie oznacza, że temperatura może spowodować zagrożenie życia nawet u osób zdrowych. W środę temperatura sięgnęła 36 st. C, w niektórych hrabstwach wprowadzono zakaz używania wody do sprzątania, podlewania roślin i napełniania basenów, a szpital w Norfolk musiał odwołać badania pacjentów, bo przegrzany rezonans magnetyczny przestał działać.
Upał powodem odwołania panelu o radzeniu sobie z upałemOdwoływane są też liczne wydarzenia, również te zaplanowane w ramach London Climate Action Week. Z powodu upału anulowano m.in. panel dyskusyjny w London School of Economics, który miał być poświęcony tematowi "poprawy zarządzania ekstremalnymi temperaturami". Uczestnicy mieli mówić o wyzwaniach i przedstawiać lokalne metody radzenia sobie z upałem. W panelu mieli brać udział m.in. eksperci z Instytutu badań nad klimatem London School of Economics, przedstawiciel Centrum ds. zmian klimatu i odporności na klęski żywiołowe ONZ oraz ekspertka ds. zmian klimatu Międzynarodowej Federacji Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca.












