- To był kolejny raz, kiedy potrzebowałam wsparcia, którego nie otrzymałabym, gdybym nie miała w zespole osoby, która mnie rozumie - tak Iga Świątek mówiła o sytuacji, kiedy to w jej organizmie wykryto niedozwoloną substancję. Jak przyznała, bardzo pomocna okazała się wówczas Daria Abramowicz. W najnowszym wywiadzie opowiedziała nieco więcej o relacji z psycholożką. Odpowiedziała też na krytykę.
Fot. Jakub Porzycki / Agencja Wyborcza.pl
Iga Świątek nie najlepiej rozpoczęła obronę ponad dwóch tysięcy punktów na nawierzchni trawiastej w 2026. W minionym sezonie dotarła do finału WTA 500 w Bad Homburg, a także wygrała Wimbledon. A teraz? Za sobą ma już turniej w Niemczech. Skończył się dla niej szybciej niż się spodziewano. Polka odpadła już po pierwszym meczu, ulegając Emmie Navarro. To dla niej trudny czas. Nie dość, że nie ma formy, to jeszcze presja, która na niej ciąży, jest spora. W trudnej sytuacji była też w drugiej połowie 2024 roku, kiedy wykryto w jej organizmie niedozwoloną substancję. Nieco więcej opowiedziała o tym w najnowszym wywiadzie dla "The Times".
Zobacz wideo Daria Abramowicz może zostać z Igą Świątek do końca! "Bardzo jej ufa"
"Miałam kłopot nawet z tym, by wejść na kort". Szczere wyznanie Świątek






