Jak podkreślają władze Żywca, inwestycja nie byłaby możliwa bez wsparcia z Unii. Pieniądze na wkład własny zabezpieczyła pożyczka z WFOŚiGW w Katowicach.
Historia żywieckiej oczyszczalni ścieków sięga połowy lat 60. zeszłego stulecia. W kolejnych latach instalacja była wielokrotnie modernizowana. W latach 2008-2010, wówczas oczyszczalnia została rozbudowana i zmodernizowana, aby móc oczyszczać ścieki z Żywca i siedmiu gmin, zrzeszonych w Związku Międzygminnym ds. Ekologii. Oprócz Żywca należą do niego gminy: Gilowice, Świnna, Koszarawa, Jeleśnia, Radziechowy-Wieprz, Lipowa oraz Łodygowice.
- Najczęściej aglomeracje zajmujące się oczyszczaniem ścieków mają charakterystykę ukształtowania terenu dość płaską. My działamy w bardzo trudnym terenie górskim, który ma niesamowicie obfite dopływy. Obsługujemy teren o powierzchni prawie 480 km kw. Dla porównania Warszawa obsługuje 512 km kw. To pokazuje, że powierzchnia, którą staramy się zagospodarować, jest bardzo wymagająca - podkreśla Jakub Kliś, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Żywcu.
Projekt modernizacji rozpoczął się przed dwoma laty.
- Ta rozbudowa zaczęła się dzięki pozyskaniu środków z Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach. Był to pierwszy etap rozbudowy, modernizacji i poprawy efektywności tej oczyszczalni - mówi Mateusz Pindel, prezes WFOŚiGW w Katowicach.









