Notowania premiera Donalda Tuska i jego gabinetu idą w dół nieznacznie, ale trzeci raz z rzędu. CBOS sprawdzał noty władzy, zanim na dobre rozkręciła się afera doktora Kacprzyka ze Szpitala Południowego w Warszawie.
Dwa tygodnie temu pojawiła się w mediach informacja o horrendalnie wysokich zarobkach lekarza z miejskiego Szpitala Południowego. Zarobił w zeszłym roku niemal 1,7 mln zł. Zarządzał SOR, choć nie miał koniecznej specjalizacji. Pracował w 2025 r. średnio 331 godzin w miesiącu.
Powodzi mu się nieźle, ma mieszkanie warte 900 tys. zł, do tego ponad 700 tys. zł oszczędności i Porsche Panamera, rocznik 2025.
Potem na jaw wyszło m.in., że w czasie niektórych dyżurów nie było go w szpitalu, że pracował jeszcze w kilku placówkach. Padły oskarżenia, że w Szpitalu Południowym stworzył szybką ścieżkę dla polityków KO. Bo Kacprzyk do niedawna był radnym właśnie KO. Teraz mandatu już nie ma, pracę w szpitalu stracił, interesuje się nim prokuratura i samorząd lekarski.
Prognoza pogody












