To jedna z najwyższych kar nałożonych w Polsce za zniszczenie drzew, w tym za wycinkę bez zezwolenia. Trzeba ją jednak będzie zapłacić z kasy publicznej powiatu na Pomorzu, zamiast z portfela firmy, która "cięła drzewa, ile się dało".

Wójt Gminy Rzeczenica uznał, że podczas prac doszło do nielegalnego uszkodzenia, zniszczenia oraz wycięcia drzew, za co odpowiedzialność administracyjną ponosi powiat człuchowski. Straty: uszkodzonych 27 drzew, zniszczonych - 17, wyciętych bez zezwolenia - 16. Kara: prawie 1,2 mln zł.

- Gmina została przymuszona butem do nałożenia tej kary - mówi obrazowo Piotr Kwiatkowski, dendrolog z Towarzystwa Ochrony Przyrody Lobelia. I dodaje: - Jest ona jednak czterokrotnie niższa niż powinna.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny