Czy wyda się dziwne, że nie przeszkadza mi np. alkoholizm lub narkomania pisarzy czy artystów, którzy szli przez życie z piętnem nałogu, lecz w chwilach trzeźwości starali się być uprzejmi, współczujący?

felieton z cyklu "Za pięć trzynasta"

Polityką interesuję się zdecydowanie mniej, niż modelami kultury, które ze sobą niesie, a te zaskakują i dotykają bardziej niż procentowa przewaga jednej formacji nad drugą.

To wcale nie jest tak, że bolało i bolałoby mnie, gdyby u władzy był PiS. Bolało mnie (i trudno mi znieść wizję powrotu układu sprzed 2023 roku), że u władzy było pisostwo – ten sposób mówienia, buta, nonszalancja, który temu pisostwu przypisuję. Sylwetka moralna i intelektualna ludzi podobnych Czarnkowi, Kaczyńskiemu, Morawieckiemu, Sasinowi, Wójcikowi, Dudzie, Nawrockiemu. Powierzchowność mówienia (za którą domyślam się powierzchowności myślenia, błahości odczuwania), obcesowość, cwaniactwo. Priorytet demonstrowania własnych przekonań nad poetyką rozumienia drugiego człowieka.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.