Na trybunach furorę robi Gangster Granny, czyli Pauline Kana. Ma 100 lat i nie przepuszcza żadnego meczu Messiego, który właśnie skończył 39. Na każdym pojawia się z innym transparentem (np. "Messi, will you marry me?"), co chętnie uwieczniają kamery.
Wikingowie z Norwegii podbijają (znowu) Amerykę. Imigranci z Jordanii przypominają Ameryce o Gazie. Australijczycy i Brytyjczycy drwią, śpiewając o prezydencie-narcyzie. A wszyscy Argentyńczycy zamienili się w Messiego, jak rewolucjoniści z maską Guya Fawkesa w 'V jak Vendetta'.
Widowisko to publiczność - tak jest od zawsze. Po prostu musisz w pewnym momencie odwrócić wzrok od boiska i pojąć, że piękno tkwi nie w samych mistrzostwach świata, lecz w świecie dookoła.
To ludzie tworzą historię, grają o wszystko i doskonale wiedzą, jaki zrobić następny ruch. To oni rozbudzają emocje i nie mają zamiaru się powstrzymać.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.















