Brazylia pewnie pokonała Szkocję 3:0 i zapewniła sobie awans do fazy pucharowej mistrzostw świata z pierwszego miejsca grupie, ale po końcowym gwizdku wszyscy mówili głównie o Neymarze. Po raz pierwszy od ponad dwóch i pół roku ponownie zagrał w narodowych barwach.
Fot. REUTERS/Paul Childs
Jeszcze przed mundialem jego powołanie budziło ogromne emocje. Wielu ekspertów zastanawiało się, czy po licznych problemach zdrowotnych zasłużył na miejsce w kadrze Carlo Ancelottiego. Te nastroje podsycał fakt, że w domu został piłkarz Chelsea Joao Pedro. Selekcjoner postawił jednak na swojego najbardziej rozpoznawalnego piłkarza, a brazylijscy kibice ani przez moment nie mieli wątpliwości, że chcą zobaczyć go na boisku.
Zobacz wideo
Ogromna wrzawa nawet na rozgrzewce
















