Ataki nożowników nastolatkowie transmitują na platformach społecznościowych. Gloryfikują masowe zabójstwa, planują zamachy. A ideologia jest tylko narzędziem prowadzącym do destrukcji.

Paweł Wojciechowski: W Tczewie 17-letnia dziewczyna wysłała zamachowcom z Kanady instrukcję skonstruowania bomby. Należała do subkultury gloryfikującej masowe zabójstwa. W "Wyborczej" pisaliśmy też o chłopcu z Poznania, który planował zamach w szkole. Teraz ABW publikuje raport o nowym zagrożeniu - radykalizacji młodzieży. Z czym mamy do czynienia?

Dr Konrad Ciesiołkiewicz*, psycholog, politolog: To zjawisko, które dopiero jest opisywane i zostało świeżo skategoryzowane przez międzynarodowe instytucje bezpieczeństwa, przez FBI, czy koordynatora UE ds. przeciwdziałania terroryzmowi. Używa się parasolowego terminu COM, od angielskiego słowa communities [społeczności]. Pod tym terminem kryją się grupy działające w świecie cyfrowym, których specyfika polega na włączaniu młodych lub bardzo młodych ludzi do działań przestępczych, skierowanych przeciwko bezpieczeństwu publicznemu.