Szwedzi przystępowali do pojedynku z Holandią w wyśmienitych humorach po zwycięstwie 5:1 z ekipą Tunezji. Kadra "Oranje" okazała się znacznie bardziej wymagającym rywalem. I zasłużenie wygrała 5:1.
Zobacz wideo
Media w Szwecji lamentują po wyraźnej porażce z Holandią
"Na mundialu Szwecja wygrała pierwszy mecz 5:1, a drugi przegrała w takim samym stosunku. Przesądziła o tym akcja z 89. minuty, zakończona strzałem rezerwowego tym razem Crysencio Summerville'a zza pola karnego - piłka odbiła się jeszcze od nogi Viktora Lindeloefa, po czym wpadła do siatki" - zakończył swoją relację z tego meczu Hubert Rybkowski ze Sport.pl.
Bohaterami zespołu Ronalda Koemana byli Brian Brobbey oraz Cody Gakpo - obaj ustrzelili dublet. Ten pierwszy pokonał bramkarza Kristoffera Nordfeldta w 5. oraz w 17. minucie, ten drugi zaś trafił na listę strzelców w 47., a także w 54. minucie. Honorowego gola dla Szwedów zdobył Anthony Elanga w 59. minucie.









