Około godziny 18:00 21 sierpnia 2025 roku były białoruski dyplomata i działacz sportowy Anatol Kotau wsiadł na prywatny jacht w północno-wschodniej Turcji. Powiedział, że za kilka dni będzie w domu.
Nigdy nie wrócił do domu.
Jacht – według oficjalnych danych – płynął do Rosji, jednego z dwóch krajów, w których wydano nakaz aresztowania Białorusina. Ale nie wiadomo, czy Kotau znał faktyczny cel rejsu. Wiadomo tylko, że trzy godziny po rozpoczęciu podróży przestał odpowiadać na wiadomości.
Zobacz wideo Polska otwiera granicę z Białorusią. Tusk przekazał datę
Na podstawie informacji pozyskanych od informatorów, dokumentów, zdjęć satelitarnych i wycieków z baz danych, DW wraz ze swoimi partnerami – Białoruskim Centrum Śledczym (BIC) oraz Projektem ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji (OCCRP) – ustaliło, że Kotau został zabrany z jachtu przez rosyjską straż przybrzeżną, oddział krajowej agencji wywiadowczej FSB, prawdopodobnie działający we współpracy z Białorusią. Trwające kilka miesięcy śledztwo wykazało, że mógł zostać zwabiony w pułapkę przez osoby, które znał.











