Jak wynika z pracy zespołu naukowców z najbardziej prestiżowej amerykańskiej uczelni technicznej - MIT (Massachusetts Institute of Technology w Cambridge koło Bostonu), Buriewiestnik musi być napędzany silnikiem odrzutowym połączonym z otwartym reaktorem. Takim, który jest właściwie nieosłonięty i wyrzuca skażone w swoim rdzeniu powietrze prosto do atmosfery.
Przez lata, od kiedy Rosjanie ujawnili istnienie rakiety, wszyscy eksperci się zastanawiali, czym jest napędzana. Nikt nie był w stanie jednoznacznie stwierdzić, że współczesna Rosja jest na tyle szalona, aby sięgać po rozwiązania zarzucone w latach 60. Uznane wówczas, w szczytowym okresie zimnowojennego wyścigu zbrojeń, jako zbyt nierozsądne. Naukowcy z MIT są jednak zdania i popierają to szczegółową analizą techniczną, że nie ma innej możliwości.
Rosja jest jednak szalona.
Zobacz wideo
Rosja wyciągnęła trupa z szafy













