W przemówieniu w 35. rocznicę podpisania Traktatu o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy Radosław Sikorski mówił o dobrych i bliskich stosunkach Polski i Niemiec, ale wspomniał też o "moralnych i materialnych" obowiązkach RFN wobec ostatnich świadków II wojny światowej. Minister krytycznie wyraził się na temat kontroli na wspólnej granicy.

Radosław Sikorski w środę 17 czerwca wygłosił przemówienie na Forum Polsko-Niemieckim 2026. Na wstępie szef MSZ zaznaczył, że "relacje dwustronne są dziś bardziej zrównoważone, partnerskie i komplementarne". - Nie ukrywajmy, są i tematy trudne, jak to między sąsiadami. Ważne, że potrafimy o nich otwarcie rozmawiać - powiedział Sikorski, a następnie wymienił niedostatki infrastruktury transgranicznej i "niedorozwój sieci komunikacyjnej w kierunku naszej granicy".

- W kierunku Wrocławia niemieckie pociągi jadą po stronie niemieckiej ciągnięte przez lokomotywę na silniku diesla i dopiero po stronie polskiej trasa jest zelektryfikowana. W ciągu ostatnich 30 lat przybył tylko jeden most graniczny, mimo że przez naszą granicę przepływa dziennie 500 milionów euro towarów - powiedział szef MSZ. Wicepremier ocenił również, że "połączenia kolejowe między naszymi największymi miastami nie odpowiadają jeszcze nowoczesnym standardom".