Wydawało się, że w czerwcu rzeszowscy radni będą decydować, czy przeprowadzić w mieście referendum o odwołanie prezydenta Konrada Fijołka. Tymczasem rada udzieliła prezydentowi wotum zaufania.

Dziewięć i pół godziny trwało przedstawienie raportu o stanie Rzeszowa za 2025 rok i późniejsza dyskusja radnych nad tym dokumentem. Prezydent przedstawiał Rzeszów, jako miasto rosnące, najmłodsze wśród miast wojewódzkich w Polsce, dynamiczny ośrodek akademicki, z potencjałem. Mówił o rosnących osiedlach, nowych inwestycjach, pokazywał liczby.

Opozycyjni radni najwięcej czasu poświęcili zadłużeniu miasta. Jacek Strojny z klubu Razem dla Rzeszowa pokazywał zadłużenie na wykresach, porównywał do innych miast i pokazywał, jakie to może mieć konsekwencje na przyszłość. Przedstawione przez niego argumenty, to te, że Rzeszów jest na końcu rankingu kondycji finansowej miast w 2025 roku. Na 66 miast na prawach powiatu jest na 55 miejscu. Natomiast udział długu w dochodach ogółem stanowi ponad 60 proc. To daje Rzeszowowi niechlubne czwarte miejsce pod względem największego zadłużenia. W gorszej od nas sytuacji są Łódź, Kraków i Lublin. Przestrzegał przed konsekwencjami tego stanu na kolejne lata, kiedy trzeba będzie to zadłużenie spłacać.