Dawid Kacprzyk, 28-letni lekarz i radny, został zmuszony do wypisania się z Koalicji Obywatelskiej. To jednak nie kończy afery. I nie chodzi tu tylko o jego horrendalne zarobki.
Od kilku dni media żyją sprawą 28-letniego Dawida Kacprzyka, który tuż po ukończeniu stażu podyplomowego i zyskaniu pełnego prawa wykonywania zawodu został koordynatorem SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym. Szpital od czwartku nie odpowiedział nam na pytanie, skąd kuriozalny pomysł, by takie stanowisko powierzyć osobie bez doświadczenia i specjalizacji z medycyny ratunkowej.
Sam Kacprzyk podaje, że robi specjalizację z anestezjologii i intensywnej terapii. Nie wiadomo tylko kiedy, skoro według szpitala przepracował w 2025 r. na SOR i nocnej opiece medycznej 3976 godzin, czyli w piątek i świątek po 12 godzin. Do tego pracował jeszcze w kilku innych lecznicach. No i – na co przedstawiał liczne dowody na skasowanym w pośpiechu profilu na Facebooku – często występował jako ekspert w telewizji i radiu, udzielał się w partii i skrupulatnie wypełniał obowiązki radnego w Ursusie. Dzięki temu wszystkiemu zarobił w zeszłym roku 1,7 mln zł, mógł sobie kupić Porsche i jeszcze odłożyć pół miliona.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium











