Aleksander Kwaśniewski, jeden z zaproszonych: Chcę rozbroić przesadzone opinie i mity krążące na temat klubu. Tam wszystko się opiera na dżentelmeńskiej umowie.

– Grupa Bilderberg? Uczestniczyłam w spotkaniach, ale nie porozmawiam o tym z panem – mówi mi Anne Applebaum, nagrodzona Pulitzerem pisarka, publicystka „The Washington Post" i „The Atlantic". – Im mniej się na ten temat pisze, tym lepiej.

Na prośbę o rozmowę nie zareagowali także dwaj inni polscy uczestnicy spotkań: były minister finansów w rządzie PO-PSL Jan Vincent-Rostowski i obecnie piastujący to stanowisko Andrzej Domański.

Zgodził się natomiast Aleksander Kwaśniewski, były prezydent RP i uczestnik spotkania w roku 2008: – Grupa Bilderberg to grono znaczących postaci o sporych wpływach, które spotykają się bez udziału kamer, aby rozmawiać o tym, co jest w świecie ważne – tłumaczy. – Znam oczywiście teorie, że to jest rząd światowy. Nawet gdyby ta Grupa aspirowała do podobnej roli – oceniam ją raczej jako klub dyskusyjny niż globalne lobby – mimo że istotnie zbierają się na tych zjazdach potężni decydenci. Jakość debaty jest najwyższa z możliwych, lecz sprawczość bliżej nieznana.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.