Luca Zidane, Justin Kluivert, Erling Haaland, Giuliano Simeone, Marcus Thuram i ośmiu innych synów byłych piłkarzy spełnia w USA, Kanadzie i Meksyku swoje marzenie o grze na mundialu. Poszli w ślady ojców.
Do niedawna było 27 takich przypadków. Niezbyt dużo, jak na 22 turnieje o piłkarskie mistrzostwo świata. Najbardziej głośne były mundialowe sagi rodziny Maldinich (Cesare i Paolo), Schmeichelów (Peter i Casper), Forlanów (Pablo i Diego) i Alonso (Miguel Angel i Xabi).
Synowie swoich ojców
Cesare Maldini wystąpił jako piłkarz na mistrzostwach w 1962 roku, ale większe dokonania ma jako trener. Dwie dekady później był asystentem Enzo Bearzota na mundialu w Hiszpanii, gdzie Italia zdobyła tytuł mistrzowski. Samodzielnie prowadził kadrę Włoch na MŚ w 1998 roku we Francji, gdy grał jego syn Paolo. Nie przegrali meczu, a jednak w ćwierćfinale odpadli z gospodarzami turnieju po serii rzutów karnych.
Paolo ma dwa medale mundiali: brązowy z 1990 roku i srebrny z 1994, ale porażki po seriach jedenastek były traumą jego wspaniałej kariery.














