Kilka tysięcy osób ma wziąć udział w gali mieszanych sztuk walki przed Białym Domem. Wśród nich znajdzie się polski prezydent. Donald Trump nie może jednak liczyć na obecność aktorów i muzyków - większość odmówiła prezydentowi USA.

Gala UFC Freedom 250 odbędzie się z okazji 250. rocznicy powstania USA, w dniu 80. urodzin Trumpa, który od dawna przyjaźni się z szefem UFC Daną White'em i jest fanem MMA, oraz w Dniu Flagi. Rok temu z okazji urodzin prezydenta w Waszyngtonie odbyła się wielka defilada wojskowa.

TU ZNAJDZIE SIĘ REKLAMA

W związku z tym widowiskiem na południowym trawniku Białego Domu zbudowano tymczasową arenę, a na jej środku znajduje się ring, na którym stoczonych zostanie siedem walk. Nad areną wzniesiono 28-metrową konstrukcję w barwach amerykańskiej flagi o nazwie The Claw (szpon), która ma służyć oświetleniu. Główną walkę stoczą gruzińsko-hiszpański zawodnik Ilia Topuria i Amerykanin Justin Gaethje.

Galę na terenie Białego Domu obejrzy ok. 4,3 tys. zaproszonych gości. Na widowni zasiądą też członkowie rodziny Trumpa, w tym pierwsza dama Melania, politycy, lobbyści, przedstawiciele biznesu i gigantów technologicznych. Dużą część widzów mają stanowić wojskowi. Według "WSJ" od miesięcy Biały Dom jest zasypywany prośbami o bilety, a Trump sam dzwonił do przyjaciół z zaproszeniami.