Resort proponuje, aby proces rekrutacyjny na uczelniach był dzielony na kilka tur. Dzięki temu osoby, które kończą szkoły poza granicami Polski mogłyby składać dokumenty wtedy, gdy otrzymają świadectwa potwierdzające zdanie egzaminów końcowych.

Zobacz wideo

Pawłowski wybrał niebanalne studia. Bał się, że nie wyjdzie mu w mediach?

Polonia oraz absolwenci szkół międzynarodowych od lat opowiadają o trudnościach związanych z aplikacją na polskie uczelnie. Głównym problemem jest niedopasowanie harmonogramów rekrutacji w Polsce do terminów wydawania świadectw w innych krajach.Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego podkreśla, że ułatwienie dostępu do studiów w Polsce osobom mieszkającym poza krajem jest jednym z kierunków polityki państwa. Wśród priorytetów na lata 2025-2030 znalazło się wzmacnianie współpracy z Polonią oraz rozwój międzynarodowych kontaktów edukacyjnych.Resort zwraca uwagę, że w wielu państwach dokumenty potwierdzające ukończenie szkoły wydawane są dopiero po zakończeniu głównych naborów w Polsce. Dotyczy to m.in. Litwy, gdzie świadectwa pojawiają się pod koniec lipca. W Stanach Zjednoczonych uczniowie otrzymują High School Diploma zwykle w maju lub czerwcu, a w Holandii w połowie czerwca. Tymczasem część polskich uczelni kończy podstawową rekrutację znacznie wcześniej, co ogranicza możliwość udziału w naborze kandydatom z zagranicy.Więcej niż jedna tura rekrutacji. Nowy model naboruWedług ministerstwa problem można rozwiązać większą elastycznością systemu. Część uczelni już teraz prowadzi dodatkowe nabory lub przesuwa terminy rekrutacji, jednak, jak podkreśla resort, takie rozwiązania powinny być powszechnie stosowane.