Grany przez Ignacego Lissa Filip "jest bezczelny, bezkarny, bezrefleksyjny, piękny i młody". Brak pewności siebie rekompensuje arogancją, zachwytem w oczach kolejnych seksualnych partnerów i pracą modela. Uważa, że po trudnym dzieciństwie w domu dziecka dobra zabawa mu się po prostu należy. Anka, jego starsza siostra, która od lat stara się mu zastąpić rodziców, jest tym po prostu zmęczona. Ma małą córeczkę Tosię, nie ma siły zajmować się też rozwydrzonym i nieodpowiedzialnym bratem. Chce go skonfrontować z rzeczywistością. Żadne z nich nie wie, że już niedługo rozbrykany Filip będzie walczył o to, by adoptować Tosię - tak w dużym skrócie przedstawia się fabuła nowego polskiego serialu HBO "Proud".
Ignacy Liss jest wierzący, w serialu HBO zagrał geja. "Jestem przeciwnikiem podziałów"
Jeszcze przed szeroką premierą zdobył główną nagrodę podczas prestiżowego międzynarodowego konkursu Series Mania Festiwal. Ignacy Liss (nie bez powodu) zdobył tam też nagrodę dla najlepszego aktora. W rozmowie z Gazeta.pl opowiada m.in. o tym, jak budował tę postać, jak jego wiara ma się do tego, że zagrał walczącego o adopcję dziecka geja imprezowicza i co najważniejszego wyniósł z planu. Cała rozmowa w poniższym nagraniu:










